STOWARZYSZENIE MORSY GDYŃSKIE IM. JANA BOBCZYKA *******  DOŁĄCZ DO NAS :)=

Powrót do strony głównej

 Jak zacząć?

 

 Jak zostać MORSEM?
 Deklaracja członkowska do pobrania (w formacie doc)
 Przemyślenia i rady doświadczonego morsa.

 

 Jak zostać MORSEM?

2010-02-07

Odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania (FAQ).

Aby ułatwić Państwu podjęcie decyzji i szybki start do kąpieli zimowych, a także aby zaoszczędzić czas który poświęcamy na długie dyskusje i rozmowy prowadzone przed kąpielą, chciałbym w paru punktach podpowiedzieć jak, gdzie i kiedy zacząć przygodę z nami.
(Moja subiektywna autopsja :-)=)

Gdzie i kiedy?

  • Nasz drewniana Chatka Morsa znajduje się na końcu gdyńskiego bulwaru, poniżej Polanki Redłowskiej.
  • Kąpiemy się grupowo w soboty, niedziele i święta od ~ 12:00-14:00 i wówczas Chatka jest do dyspozycji każdego kto tylko chce spróbować z nami wykąpać się i pobiegać.
  • Jesteśmy specyficznym Stowarzyszeniem liczącym ponad. 100 członków, w którym większość posiada klucze do naszej chatki. Ułatwiony dostęp do Chatki wynika z założenia, że kąpiemy się dla siebie i dla swojego zdrowia a nie dla mediów i gapiów. Dlatego można nas zobaczyć o każdej porze w każdy dzień tygodnia, bo Morsy Gdyńskie kąpią się w godzinach jakie im pasują, przed pracą , po pracy lub w miarę wolnego czasu.. Zbiorowe kąpiele natomiast organizowane są w weekendy, święta i w dniach naszych uroczystości.
  • Otrzymanie klucza wymaga spełnienia wielu wymogów, określonych przez Zarząd. Przede wszystkim należy kapać się z nami przez sezon i brać czynny udział w życiu Stowarzyszenia. Każdy klucz posiada specjalny brelok z wygrawerowanym logiem naszego Klubu.
Kiedy zacząć?
  • Zacząć można o dowolnej porze roku. Najlepiej jednak latem. Poprzez prawie codzienne pływanie w morzu aż do jesieni ?bezboleśnie? adoptujemy ciało do coraz to niższych temperatur. Rozpoczęcie sezonu Morsów następuje w październiku... Oczywiście kąpiele można rozpocząć i w zimie, wówczas większy przeżyjemy szok, co jest naprawdę dobre dla organizmu, lecz wówczas wchodzenie do wody nie będzie takie obojętne.
Kto może zostać morsem?
  • Każda mająca taka potrzebę osoba może spróbować zimowych kąpieli morskich. Trzeba tylko chcieć.. Jeżeli cierpimy na jakieś przewlekłe schorzenia, proponuję porozmawiać ze swoim leka?rzem. Trzeba pamiętać jednak, że jest to dyscyplina nie przebadana i nie udokumentowana naukowo przez fizjologów. I nie istnieje oficjalna lista wskazań bądź też przeciwwskazań do uprawiania lodowych kąpieli. Na pewno nie zaleca się zimowych kąpieli osobom z za?awansowanymi chorobami serca, np. z chorobą wieńcową czy zaburzeniami rytmu serca.. Odradzałbym ten sport osobom cierpiącym na zaburzenia. krążenia krwi w kończynach, czyli osobom z zaawansowaną miażdżycą tętnic, z upośledzeniem krążenia krwi w kończynach na skutek patologicznych zmian zapalnych w tętnicach czy też zakrzepowo - zarostowych zapaleniach naczyń lub przy rozległych. zmianach żylakowych.
  • Należy pamiętać ,że wejście do lodowatej wody wiąże się ze znacznym zwężeniem naczyń krwionośnych. Podobno także choroba tarczycy to kolejne ważne przeciwwskazanie. Natomiast osoby leczące się z powodu nadci?śnienia tętniczego czy astmy oskrzelowej mogą zażywać zimowych kąpieli z pożytkiem dla zdrowia, pod warunkiem, że traktują kąpiel jako dodatek do leczenia zaleco?nego przez lekarza.
  • Nieprawdą zaś jest, że jeśli ktoś się wykapie w lodowatej wodzie w zimie to zaraz zachoruje. Stosując się ściśle do poniższych wskazówek nie musisz obawiać się przeziębień czy innych chorób. Niestety często kandydaci na Morsów, już po pierwszych kąpielach zbytnio wierzą w siebie i zaczynają eksperymentować (leżą na śniegu po drugim, czasem nawet trzecim wejściu do wody). Nie szpanujcie, nie ulegajcie pokusie robienia czegokolwiek dla POPISU i swojego EGO! I pamiętajcie- nie biegajcie ani przed, ani po kąpieli zakryci szalikiem.!
Jak My to robimy?
  • biegamy przed kąpielą w ubraniu sportowym tak aby się dobrze rozgrzać i aby serce pracowało z większa niż zwykle częstotliwością.
  • można zamiast biegania pograć w piłkę siatkową, piłkę nożną, poskakać na skakance tak aby naprawdę ?dać sobie w kość? (sprzęt jest do dyspozycji w naszej chatce), bo morsowanie to nie tylko zanurzanie się w zimnej wodzie- przynajmniej u nas.
  • po rozgrzewce (lepiej jeszcze przed rozgrzewką ubrać kąpielówki i przygotować sobie czepek, ręcznik) po ewentualnym wytarciu się do sucha jeśli jesteśmy spoceni- wchodzimy do wody.
  • Nie stoimy w wodzie po kolana .Wejście powinno być zdecydowane . W przypadku zamarzniętej wody morskiej ( gdy jest tzw. kasza, kryształki lodu) nie wolno wchodzić do wody biegiem ani robić żadnych intensywnych ruchów-grozi pocięciem skóry. Podczas wchodzenia i powolnego acz zdecydowanego zanurzania się, staramy się napinać mięsnie, nabieramy powietrza i smarujemy się zimną wodą pod lewą pachą, na szyi i ramionach.
  • Zanurzamy się po szyję. Polecam aktywne pływanie gdy nie ma lodu. Nurkowanie dopuszczalne jest tylko w dobrych poliuretanowych lub neoprenowych czepkach, po wcześniejszym posmarowaniu powiek, uszu i nosa w środku, oliwką w żelu. Można wchodzić do wody w czapce. Używanie półbutów i rękawic neoprenowych z dobrą gumową podeszwą jest wskazane i zapobiega nie tyle wyziębieniu palców, co okaleczeniom podczas biegania po kamieniach i lodzie, w mroźne zimowe dni, kiedy nie mamy czucia w stopach.
  • W wodzie pływamy/siedzimy kilka minut w zależności od predyspozycji. Nie bijemy rekordów i nie szpanujemy przed znajomymi.
  • Po wyjściu z wody, jeśli oczywiście nie przebywaliśmy w niej za krótko, powinniśmy nie czuć zimna ani wiatru, nawet podczas zamieci śnieżnej. Wówczas ponownie podejmujemy wysiłek przyspieszenia akcji serca (skakanka po boksersku, sprint 200m, intensywne ćwiczenia, pajacyki itp. aż do zadyszki) i ponownie wchodzimy do wody , zanurzamy się. Tym razem na krótko. Prawidłowa reakcja to odczuwanie szczypania tzw. pokrzywki na całym ciele. Proszę pamiętać aby to drugie wejście było krótkie, dosłownie max 1 min. Kolor skóry powinien być różowy jak po natarciu się śniegiem, co często robi się zamiast drugiego wejścia. A propos zbyt długiego leżenia w śniegu to ja kiedyś przeziębiłem sobie korzonki nerwowe (nie życzę tego nikomu).
  • Po drugim zanurzeniu wracamy do Chatki. Pamiętamy, że mimo dumy z podjętego wyczynu i entuzjazmu widzów, powinniśmy się błyskawicznie ubrać, bo po 10 minutach nie zawiążecie ani sznurowadeł ani nie zapniecie guzika przy koszuli.:-)= Najpierw ubieramy czapkę, wycieramy się do czerwoności i szybko ubieramy skarpety (najlepiej wełniane przygotowane wcześniej) oraz pozostałe ciepłe rzeczy.
  • Już ciepło ubrani, w rękawicach, możemy wypić gorącą herbatę z malinami (wcześniej zabraną z domu w termosie). Tworzenie własnych mieszanek herbat z mięta, melisą, owocami itp. stało się wśród nas swoistą tradycją i hobby. Nie pijemy alkoholu. Pobudzamy krążenie poprzez aktywne ćwiczenia i sport a nie w sposób sztuczny, chemiczny.
  • Na zakończenie należy przebiec się krótko ale za to intensywnie. Najlepiej podbiec na wysoką górkę na Polance Redłowskiej, ale tak aby była to wręcz ?próba wysiłkowa serca musi naprawdę pracować 50% szybciej aby mogło ?wpompować? krew z powrotem do naczyń krwionośnych w kończynach.
Podstawowy ekwipunek:
  • kąpielówki
  • czepek
  • ręcznik
  • dobrze byłoby z czasem zaopatrzyć się w specjalne buty do kąpieli i biegania
  • ciepły sportowy strój i buty do biegania po błocie, śniegu, lodzie
  • czapka, rękawice,
  • suche rzeczy w tym awaryjne skarpety i czapka do przebrania
  • termos z gorącą herbatą
  • dla desperatów pływających stylem krytym lub nurkujących, oliwka w żelu
UWAGI KOŃCOWE:
  • W naszej Chatce znajduje się, nad wejściem, kilkudziesięciometrowa lina wraz z pływakiem, do rzucania w razie konieczności udzielenia pomocy, osobie nie mogącej samodzielnie wydostać się z wody.
  • Każdy kto zechce się z nami kąpać musi czytelnie wpisać się do zeszytu kąpieli z dopiskiem GOŚĆ.
  • Przed wyjściem należy po sobie posprzątać.
  • W razie pogody sztormowej zalecane jest nie wchodzenie do wody a zwłaszcza oddalanie się od brzegu. Przy dużej fali (zwłaszcza tzw. wody z ?kaszą?) wychodzenie jest bardzo utrudnione bo fala jest ?ciężka? i zabiera, znosi człowieka.
  • Pamiętajcie !!!! Należy zawsze wychodzić z popychającą falą a jak fala wraca stać lub iść bokiem do niej.
  • Nie należy nigdy dotykać pali wbitych w dno ani łapać się palisady. Porastają je drobne, niewidoczne dla nas w wodzie, małże. Pokaleczenia przypominają pocięcie żyletkami skóry na całym ciele. Zatamowanie krwawienia jest niezwykle trudne a co za tym idzie nie można się ubrać.
Sławek Kaszuba
slawek.kaszuba@polskiemorsy.net

© MORSY GDYŃSKIE - PolskieMorsy.Net